Bezpieczny Dom
Jednym z najważniejszych elementów projektu jest Bezpieczny Dom. Jego idea wynika z realnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami, które już dziś aktywnie uczestniczą w życiu społecznym i zawodowym.
– Nasi uczestnicy są już aktywni. Włożyliśmy wiele wysiłku, aby mogli jak najbardziej samodzielnie funkcjonować i pracować – w naszej kawiarni „Mleko Uciekło”, pralni, szwalni czy na otwartym rynku pracy. Jednak życie przynosi trudne momenty, gdy odchodzą bliscy lub pojawia się potrzeba większego wsparcia – zaznaczył prezes Stowarzyszenia My dla Innych Rafał Średziński.
Przyznał, że w Białymstoku brakuje miejsc, które zapewniałyby im odpowiednią opiekę i dach nad głową. Często osoby te trafiają do placówek poza miastem, tracąc kontakt ze swoim środowiskiem, przyjaciółmi i miejscem pracy.
Bezpieczny Dom ma być odpowiedzią właśnie na tę lukę. Ma zapewnić nie tylko miejsce do mieszkania, ale także poczucie bezpieczeństwa i możliwość pozostania częścią lokalnej społeczności.
– Tak, to jest działalność, o której wiemy, że jest bardzo potrzebna wśród naszych uczestników. Mamy nadzieję, że będzie to miejsce zapewniające im to, czego potrzebują – dodała wiceprezes stowarzyszenia Roksana Kalinowska.
W spotkaniu wzięła udział również Agnieszka Dudzińska, dyrektor Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego.


