Marszałek Województwa i członek Zarządu wraz z Beneficjentami projektu

„Drzwi do samodzielności” dla osób z niepełnosprawnościami


27.08.2026



Samodzielność, niezależność i bezpieczeństwo – to filary projektu, na który Stowarzyszenie My dla Innych otrzymało 4,8 mln zł dofinansowania z Funduszy Europejskich dla Podlaskiego.

Umowę na jego realizację podpisali w czwartek, 27 sierpnia, marszałek Łukasz Prokorym i członek zarządu Bogdan Dyjuk. Całość przedsięwzięcia to ponad 5 mln zł. Projekt „Drzwi do samodzielności” potrwa do września 2029 r.

– W zakupionym budynku o powierzchni prawie 300 mkw. powstaną trzy mieszkania treningowe, w których osoby z niepełnosprawnościami będą mogły zdobywać i rozwijać umiejętności niezbędne do samodzielnego życia – poinformował marszałek.

Wsparcie, które zostaje na dłużej

Dodatkowo stowarzyszenie wyremontuje trzy kolejne mieszkania na terenie Białegostoku, służące temu samemu celowi.

– To niezwykle ważna działalność, ale także doskonały przykład tego, jak fundusze europejskie pomagają osobom z niepełnosprawnościami bezpiecznie i aktywnie funkcjonować w codziennym świecie, realizować się w pracy, spotykać przyjaciół i budować swoją niezależność – zaznaczył Łukasz Prokorym.

Projekt to nie tylko mieszkania. Mieszkańcy będą mogli korzystać ze wsparcia trenerów samodzielności, psychologa, koordynatora i innych specjalistów.

– W ramach Europejskiego Funduszu Społecznego wspieramy te obszary, ponieważ są one niezwykle potrzebne. Inwestowanie w tego rodzaju działania przynosi w przyszłości korzyści, które zdecydowanie przewyższają środki przeznaczane na ich realizację – podkreślił Bogdan Dyjuk, członek zarządu odpowiedzialny za fundusz społeczny.

Bezpieczny Dom 

Jednym z najważniejszych elementów projektu jest Bezpieczny Dom. Jego idea wynika z realnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami, które już dziś aktywnie uczestniczą w życiu społecznym i zawodowym.

– Nasi uczestnicy są już aktywni. Włożyliśmy wiele wysiłku, aby mogli jak najbardziej samodzielnie funkcjonować i pracować – w naszej kawiarni „Mleko Uciekło”, pralni, szwalni czy na otwartym rynku pracy. Jednak życie przynosi trudne momenty, gdy odchodzą bliscy lub pojawia się potrzeba większego wsparcia – zaznaczył prezes Stowarzyszenia My dla Innych Rafał Średziński.

Przyznał, że w Białymstoku brakuje miejsc, które zapewniałyby im odpowiednią opiekę i dach nad głową. Często osoby te trafiają do placówek poza miastem, tracąc kontakt ze swoim środowiskiem, przyjaciółmi i miejscem pracy.

Bezpieczny Dom ma być odpowiedzią właśnie na tę lukę. Ma zapewnić nie tylko miejsce do mieszkania, ale także poczucie bezpieczeństwa i możliwość pozostania częścią lokalnej społeczności.

– Tak, to jest działalność, o której wiemy, że jest bardzo potrzebna wśród naszych uczestników. Mamy nadzieję, że będzie to miejsce zapewniające im to, czego potrzebują – dodała wiceprezes stowarzyszenia Roksana Kalinowska.

W spotkaniu wzięła udział również Agnieszka Dudzińska, dyrektor Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego.